2010-08-09 23:53:02
nothingman

znasz to uczucie, kiedy swiat przestaje sie krecic, zegary staja, nie ma wiatru, tylko ty i on?
cholera, moje trampki, blond wlosy, zegarki, play station, szybkie samochody, filmy, kebaby w niedziele, wszystko trafil szlag, bo nie wiedzialam, ze to, co mialam, sprawialo, ze cala reszta przestawala istniec!
znow wiem, jak to jest, kiedy dotyka cie Kochana osoba. Kochana. czujesz mrowki od stop do glowy, wlosy staja ci deba, masz dreszcie, nie wiesz, co powiedziec, chociaz tak naprawde nie chcesz mowic, zeby za nic w swiecie nie  popsuc tego momentu, chwili, ktora zaraz zniknie, bo wrocicie do codziennych spraw. ale na ta wlasnie chwile..
dotykasz mnie. ja drze, czujac twoja obecnosc. twoj zapach. twoje cieplo. narzekasz. ja drze, slyszac twoj glos, twoj oddech na mojej szyi. wychodzisz, ja drze siedzac z poduszka przesiaknieta twoim zapachem!
przypomnialam sobie, jak to jest byc zakochanym. przypomnialam sobie, jak to jest byc naiwnym, wierzyc w milosc, cieszyc sie z takich chwil. przypomnialam sobie, jak dluga byla noc, kiedy czekalam na nastepny dzien, byleby juz z toba..
od paru lat powtarzam, ze nie mozna sie zakochac, ze milosc nie istnieje, ze to tylko i wylacznie stek bzdur. ze ludzie w koncu sa ze soba, bo nikt nie lubi byc sam. a ty jednym jedynym dotykiem przypomniales mi, jak jest naprawde.
naprawde zakochanym jest sie tylko raz w zyciu. kiedy wszystko inne przestaje byc wazne. i liczy sie tylko ten moment. naprawde kwiatki na lace mozna zbierac tylko z jedna osoba, spac i budzic sie tez przy niej.
zakochalam sie. a zdalam sobie sprawe z tego dopiero teraz.

im nothingman without you.

skomentuj (0)
2010-03-23 00:00:22
22.03.

co ze mnie za przyjaciel, ktory nie dzwoni, nie pisze, nie mysli. co ze mnie za przyjaciel, ktory przelicza kazda znajomosc na jej efektywnosc. co ze mnie za przyjaciel, ktory nie potrafi sie otworzyc, byc soba.
jak moge to zrobic, skoro nie wiem, cholera, kim jestem?
wierze w karme. tym bardziej, im czesciej ta zla do mnie wraca. ale nie mam pretensji, zasluguje przeciez.
do szpiku kosci jestem zla. i w koncu zdaje sobie z tego sprawe.
zawsze zastanawialam sie, jak to jest byc sama. posrod tlumu. zawsze wydawalo mi sie to ciekawe. poruszajace? ksiazkowe wrecz!
teraz wiem jak to jest.
im czesciej o tym pamietam, tym wiecej widze. wiecej pije. wiecej potrzebuje.
ale przeciez. jest okej :).
co ze mnie za przyjaciel. skoro sama w to slowo nie wierze?!

skomentuj (0)
2010-02-15 20:21:56
15 luty 2010.

15 luty 2010.
Niech dobrze policze. Maj? Czerwiec?
Maj, czerwiec, lipiec, sierpien, wrzesien, pazdziernik, listopad, grudzien.
Styczen, luty, marzec, kwiecien, maj, czerwiec, lipiec, sierpien, wrzesien, pazdziernik, listopad, grudzien.
Styczen, luty. 15 luty.
Przez 22 miesiace bylo moze parenascie dni, kiedy nie myslalam choc przez pare sekund dziennie, jakby to bylo, gdyby to, siamto, owamto. Przez 22 miesiace prawie dzien w dzien ludze sie, ze na pewno mi sie wydaje i tylko udaje. Z tym ze nie. Ale popatrz, spojrz, zobacz - jestes tak rzadko blisko mnie, ja jestem tak czesto blisko ciebie.
Od pieciu miesiecy tak duzo sie zmienilo u mnie. Przestalam wierzyc w zauroczenia, randki, trzymanie sie za rece. Zaczelo mnie to tak okrutnie bawic, ze az uwierzylam sama w swoja metamorfoze. A zaraz za mna wszyscy inni. Tylko nie badz zbyt blisko mnie, bo wszystko trafia szlag.

time together is just never quite enough.
when you and i are alone i've never felt so at home.
what will it take to make or break this hint of love.
only time, only time.
so tell my darling do you wish we'd fall in love
all the time, all the time.

skomentuj (0)
2008-09-10 19:52:57
i.can't.keep.my.eyes.off.of.you

" zakochalam sie strasznie, nielogicznie, za mocno i zbyt przejrzyscie. zakochalam sie niemoralnie, nieetycznie. nie powinnam. nie powinnismy oboje. z tym, ze to silniejsze, nie do ujarzmienia, nie do ukrycia. nie odrywam od ciebie wzroku, choc wiem, ze musze, ze nie mam wyjscia, przynajmniej na chwile dzisiejsza. i jestem sama z tym kochaniem, bo choc wszyscy mi wspolczuja, to nikt tak naprawde tego nie rozumie.
mimo wszystko jestem szczesliwa w tym calym nieszczesciu, bo wiem, ze czujesz to samo. ze oboje chcemy. i zadne z nas nie moze. nie wolno nam przeciez, cholera.
a " nie wyobrazam sobie, jak to bedzie, ale wiem, ze to 'bedzie' musi byc z toba" pcha mnie caly czas do przodu."

skomentuj (1)
2008-09-07 01:38:59
...

" poeta napisałby tom wierszy dla ciebie, ja jestem raperem i piszę wersy dla ciebie. przechowuje w głowie jasny portret twój i tysiąc slow, a kiedyś ci powiem, ze [i’m in love], chociaż serce czasem zimne jak bruk nad ranem, a rozum chce je zagłuszyć i mówić za nie.nie czas na racjonalność, to zbrodnia emocje tłumić, a mi jak skaldom wszystko mówi, ze [i’m in love]. nawet jeśli w tej minucie tylko, a jutro obudzimy się obok, wiedząc, że noc to było wszystko i nic, nikogo nie wiń za to, bo do miłości nie potrzeba czasu a namiętnośc.i i jeśli to jednak start, choć nie umiem myśleć o jutrze wiem, ze jutro tez chce budząc się widzieć twój uśmiech choć pewnie łóżko będzie puste, serce pełne. całuję twoje zdjęcie.

jeśli chcesz wiedzieć cos o mnie, to cos ci zdradzę: miłość dla mnie to huśtawka, która stoi w równowadze, bo chce cię z każdą wadą nic nie zmienię, mój narkotyku, mój tlenie. nie jestem sam kiedy bębny grają, to kłamstwo, bo potrzebuje ciebie, jesteś moją inspiracją, jedno dno, brak intryg, pułapek brak gier, brak masek, ty śpisz ja się patrzę, słuchaj- to ważne- zostań tu ja ci włączę film spike’a lee, w którym danzel gra na trąbce, dowiesz się więcej, czemu znikam na długie dni i czym dla mnie jest muzyka. wiem, ze słowa mają moc, której należy się szacunek, ale gdy mówię, wszechświecie uwierz mi, wiem co mówię, 32 wersy nigdy wcześniej, nic później, bo ja kocham a nie mówię 

chciałbym wierzyć, że o wiedzy płeć nie decyduje, ale niestety ty i ja nie jesteśmy w stanie zrozumieć pewnych spraw, pewnych wad, drobnych głupot- ty chodzisz dumna jak paw lub jesteś zimną suką, a nie załatwia się spraw wciąż się kłócąc, uciekając w świat brawur, wciągając dych w płuca. jestem świadom swoich wad, ale ty tez popatrz w lustro. jeśli dni te trafił szlag, nie łudź się nie wrócą. to hotel Savoy, cześć kolejna, bo dni te trafił szlag, a przyszłość jest, ale już bez nas. smoking king size, szyba mokra, noc, ja piszę, bit gra, a ona śpi obok."

boli.!!

skomentuj (0)
2008-05-18 15:00:51
miłość.w,czasach.zarazy.?

do mojego zwiazku zakradla sie nieufnosc.

skomentuj (3)